piątek, 24 lutego 2012

Zmiana planów...



Wyjechałam na kilka dni z Rodziną w góry , aby odwiedzić nasz ukochany stok w Tyliczu. Zaczęło się fajnie: miła niedziela, dobra pogoda, świetne warunki narciarskie, potem ….. zderzenie na stoku i zwiedzanie Krynicy Górskiej w poszukiwaniu szpitala z oddziałem chirurgii urazowo – ortopedycznej. Zakończyło się prześwietleniem i prezentem w postaci świeżutkiego gipsu….. na 6 tygodni:-(
Tak sobie myślę, że jak coś nam jest zabrane np. możliwość poruszania się, to coś innego jest nam dane. Jeszcze nie wiem, co to będzie konkretnie, na pewno dostałam to, czego ciągle miałam za mało: czas dla siebie. I mam nadzieję, dobrze go wykorzystam. Na razie działa na mnie bardzo kojąco piosenka Mietka Sz. „Spoza nas” i wiem na pewno, że „ to co nas spotyka, przychodzi spoza nas”…..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz