niedziela, 5 lutego 2012

Smutno mi :-(

Im większa radość oczekiwania, tym większy smutek i rozczarowanie. Jeszcze wczoraj moja intuicja podpowiadała mi, że coś może spowodować, że nie dojadę na ten koncert, ale upewniłam się, że wszystko jest ok.  Jak się dziś okazało, nie wszystko da się przewidzieć. Jest mi strasznie przykro i czuję się bardzo rozczarowana, tym bardziej, że przyczyna była zupełnie ode mnie niezależna.  Musiałam zostać w domu i już. Przykro….straaaaaasznie przykro, ale trzeba wyciągnąć wnioski i iść dalej.  A może powinnam się cieszyć, że mój „szósty zmysł” jednak działa :-) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz