niedziela, 15 stycznia 2012

Po koncercie w Kielcach.

Właśnie wróciłam z Mietkowego koncertu w Kielcach, oczywiście nie byłam sama (3 kobiety i Młody Człowiek _lat 9) Jestem cała, zdrowa i przeszczęśliwa!!!!
Było CUDOWNIE! Po prostu CUUUUDOOOWNIE!
Wyjechałyśmy ze sporym zapasem czasu, ponieważ bilety zamawiałam u organizatora koncertu, telefonicznie z opcją odbioru na miejscu. Jak się okazało, to był strzał w dziesiątkę, ponieważ dostałyśmy bilety w czwartym rzędzie i w dodatku na samym środku, czyli centralnie naprzeciwko wokalisty:-) . Koncert rozpoczął się lokalnym blokiem reklamowym, co wprowadziło nas już w dobry nastrój, a pierwszy utwór był wielką improwizacją muzyków i wokalnych możliwości Mietka, czyli powitał nas w swoim języku. Początek był fajny a potem było  jeszcze lepiej! Dużo dobrej muzyki, świetnie dobrany repertuar z przewagą polskich piosenek z poprzednich płyt, więc mogę śmiało powiedzieć, że sobie pośpiewałam z Mietkiem :-). Cudne pogawędki między piosenkami, świetny klimat, dużo dobrej energii, no i ten głos: FANTASTYCZNY!!! Było też kilka piosenek z płyty Signs, ale były one jakby dodatkiem do całej opowieści, a opowieść była polskojęzyczna:-)W repertuarze pojawiło się kilka moich ukochanych piosenek: „Spoza nas” "O niebo lepiej", „Mamma” , „Za-czekam”„Czekaj na wiatr” (tu zabrakło mi obecności Agnieszki G, bo ona wykonuje partie kobiece fantastycznie!) Ostatnią bonusową piosenką była  „Twoja miłość” która była zaśpiewana z taką wielką MOCĄ, że zmieniła się w modlitwę i błogosławieństwo, ta MIŁOŚĆ po prostu rozlała się na wszystkich obecnych. W każdym razie wypełniła moje serce!
Po koncercie Mietek podpisywał płyty, a dla nas była to kolejna okazja do spotkania i rozmowy. Na Nowy Rok przygotowałyśmy dla Mietka prezent  w postaci kalendarza ze zdjęciami z Jego koncertów - na jednym z nich jest nasze zdjęcie- czyli fanki szalejące podczas koncertu:-)))). Ten kalendarz był pretekstem do zakreślenia daty spotkania fanklubu  i chociaż nie udało się jej skonkretyzować, to jesteśmy na dobrej drodze:-))))
Jest szansa, że za 3 tygodnie pojedziemy na kolejny koncert…….do Białegostoku!

2 komentarze:

  1. no genialnie!!!:).....super to opisałaś....ech...aż mi sie ciepło na serduchu zrobiło:)...a pomysł z kalendarzem - genialny jak nic!!!!:) pozdrawiam!:) Julita

    OdpowiedzUsuń
  2. Super !!! ;)
    Również pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń