czwartek, 19 stycznia 2012

List do Ciebie

Napisałam dziś pewien list. Jeszcze nie wiem czy go kiedyś wyślę, na razie był bardziej potrzebny mi samej, żeby coś nazwać, uporządkować, zrozumieć. Bo nie zawsze jest tak, że list jest dla adresata, czasem większy pożytek ma z niego ten, który go pisze. Tak chyba jest w tym przypadku ;-)
Czasem jest tak, że chcę coś nazwać lub opisać na swój własny użytek, szukam słów i sensu pewnych wydarzeń, a zaraz potem odkrywam kolejną piosenkę Mietka ( a już naiwnie  myślałam, że znam prawie wszystkie :-) , która dokładnie trafia w sedno sprawy, a w dodatku ma piękny tekst i muzykę i zaśpiewana jest  tym fantastycznym głosem:-)))
 I właśnie dziś dostałam taki list :-). Znalazłam piękną piosenkę „List do Ciebie” Mietka Sz. i Grażyny Łobaszewskiej z przepięknym tekstem, który w przedziwny sposób pasuje do mojego  listu:-) Już sam tekst jest wzruszający, a w połączeniu z muzyką i świetnymi głosami - dotyka serca i duszy. Ta piosenka mnie po prostu powaliła :-)

W duszy mej tyle listów jeszcze śpiewa.
Jeszcze tyle pieśni gra.
Potrzebuję Cię, Boże, tak jak chleba
Powszedniego krzyża znak,
By zgodnością móc spojrzeć sobie w twarz.
Ochroń mnie.
Ochroń mnie.
Panie...

Gdy miłości jest jakby mniej. Tak się boję, że zgubię się.
Przed zwątpieniem ochroń mnie. Proszę.
Gdy miłości jest jakby mniej. Boję się.
Gdy miłości jest jakby mniej wokół nas.
Tak się boję, że zgubię się w ten zgubny czas.
Daj mi siłę i ochroń mnie. Boże mój.
Przed zwątpieniem ochroń mnie. Boże mój.
Ochroń mnie.

środa, 18 stycznia 2012

Ogrody

Po fantastycznym koncercie w Kielcach, a przed koncertem w Białymstoku ;-)
 Bilety już zamówione, więc teraz pozostaje radość oczekiwania, to też fajne odczucie.


Na spotkaniu po koncercie pytałam o piosenkę, którą się zachwyciłam jakiś czas temu „Kochać, ufać, przebaczać” i okazało się, że jest na płycie zespołu Siódma trąba pt. "Droga do Ciebie" z 1999r. Oczywiście już ją sobie zamówiłam, a przy okazji znalazłam w księgarni katolickiej jeszcze jedną płytę, na której śpiewał Mietek „Hej, Jezu” i z niej pochodzi piosenka, która znałam już wcześniej, ale w tym wykonaniu brzmi fantastycznie. Są to Ogrody, posłuchajcie bo warto :-)

niedziela, 15 stycznia 2012

Po koncercie w Kielcach.

Właśnie wróciłam z Mietkowego koncertu w Kielcach, oczywiście nie byłam sama (3 kobiety i Młody Człowiek _lat 9) Jestem cała, zdrowa i przeszczęśliwa!!!!
Było CUDOWNIE! Po prostu CUUUUDOOOWNIE!
Wyjechałyśmy ze sporym zapasem czasu, ponieważ bilety zamawiałam u organizatora koncertu, telefonicznie z opcją odbioru na miejscu. Jak się okazało, to był strzał w dziesiątkę, ponieważ dostałyśmy bilety w czwartym rzędzie i w dodatku na samym środku, czyli centralnie naprzeciwko wokalisty:-) . Koncert rozpoczął się lokalnym blokiem reklamowym, co wprowadziło nas już w dobry nastrój, a pierwszy utwór był wielką improwizacją muzyków i wokalnych możliwości Mietka, czyli powitał nas w swoim języku. Początek był fajny a potem było  jeszcze lepiej! Dużo dobrej muzyki, świetnie dobrany repertuar z przewagą polskich piosenek z poprzednich płyt, więc mogę śmiało powiedzieć, że sobie pośpiewałam z Mietkiem :-). Cudne pogawędki między piosenkami, świetny klimat, dużo dobrej energii, no i ten głos: FANTASTYCZNY!!! Było też kilka piosenek z płyty Signs, ale były one jakby dodatkiem do całej opowieści, a opowieść była polskojęzyczna:-)W repertuarze pojawiło się kilka moich ukochanych piosenek: „Spoza nas” "O niebo lepiej", „Mamma” , „Za-czekam”„Czekaj na wiatr” (tu zabrakło mi obecności Agnieszki G, bo ona wykonuje partie kobiece fantastycznie!) Ostatnią bonusową piosenką była  „Twoja miłość” która była zaśpiewana z taką wielką MOCĄ, że zmieniła się w modlitwę i błogosławieństwo, ta MIŁOŚĆ po prostu rozlała się na wszystkich obecnych. W każdym razie wypełniła moje serce!
Po koncercie Mietek podpisywał płyty, a dla nas była to kolejna okazja do spotkania i rozmowy. Na Nowy Rok przygotowałyśmy dla Mietka prezent  w postaci kalendarza ze zdjęciami z Jego koncertów - na jednym z nich jest nasze zdjęcie- czyli fanki szalejące podczas koncertu:-)))). Ten kalendarz był pretekstem do zakreślenia daty spotkania fanklubu  i chociaż nie udało się jej skonkretyzować, to jesteśmy na dobrej drodze:-))))
Jest szansa, że za 3 tygodnie pojedziemy na kolejny koncert…….do Białegostoku!

sobota, 14 stycznia 2012

Noworoczny prezent


Z okazji Nowego Roku zrobiłam sobie prezent: zamówiłam płytę „New life m” pt. Twoja miłość,  na której śpiewa Mietek. I tu miłe zaskoczenie, bo CAŁA płyta jest w Jego wykonaniu! Zaczęłam słuchać jej w drodze w samochodzie i doszłam do utworu 6 „We mnie i w tobie” i właściwie na tym utworze zakończyłam to pierwsze przesłuchanie, bo słuchałam go na okrągło. Po prostu od razu ten utwór zagościł w moim sercu i głowie, wiec teraz chodzę i podśpiewuję :-)  Piosenka jest cudna, taka perełka!!! Posłuchajcie sami:-)
 Płytę kupiłam używaną na allegro i tylko lekko się zdziwiłam, kiedy przypadkiem odkryłam, że można ją zamówić nową i to za połowę ceny :-))) Płyta jest cudowna! Chociaż pochodzi z 1997 roku, to wciąż zaskakuje doskonałym brzmieniem, aranżacją i świetnymi tekstami.  Dla Tych, którzy mieliby ochotę ją nabyć, a nie chcieliby przepłacać – dzielę się linkiem.
Naprawdę warto zrobić sobie taką małą przyjemność, a potem słuchać, słuchać, słuchać…
Dziś pada śnieg, ale  nawet to mnie nie zniechęci by jutro pojechać na koncert Mietka do Kielc!!! Już jutro…..

niedziela, 8 stycznia 2012

Koncert w Kielach :-)

JEEEEEEEEEEESTTT!!!!Po raz kolejny przekonałam się że „niemożliwe staje się możliwe” o ile coś się w tym kierunku zrobi :-)W każdym razie nie schodzi mi uśmiech z twarzy , bo już wiem, że w następną niedzielę, będę na koncercie w Kielcach i straaaaasznie się z tego cieszę. W dodatku jadę w fajnym towarzystwie, więc będzie super!!! Coś fajnego do posłuchania:-)