niedziela, 13 listopada 2011

Królewska płyta!

Od tygodnia słucham tylko i wyłącznie najnowszej płyty Mietka Szcześniaka Signs. Właściwie brakuje mi słów, żeby ją opisać. Bo jak opisać poruszenia i porywy serca, jak opisać to, co się dzieje w mojej duszy, kiedy jej słucham? To jak spotkanie nieba z ziemią… Dużo prościej napisać, że cała płyta jest wspaniała i klimatyczna. Już w czasie pierwszego słuchania, z miejsca zakochałam się w utworze „no angel” (6), przy „every body and soul” (7) ma ochotę wstać i tańczyć, a przy „save the best for lest” (10) – odpływam zupełnie. Ta płyta według mnie zasługuje na miana królewskiej, co ilustruje poniższe zdjęcie:-)
Nie mogę się już doczekać koncertu w Palladium. Zaraziłam już „Mietkowym graniem” trzy swoje koleżanki, więc idziemy we cztery, będzie super!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz