niedziela, 23 października 2011

Fascynacje muzyczne_ Mietek Szcześniak

Właściwie od zawsze lubiłam Mietka głos i należał do moich ulubionych wykonawców, dlatego kiedy w czerwcu 2011 zobaczyłam w teatrze Bajka w Warszawie plakat z informacją o Jego koncercie, jeszcze tego samego dnia kupiłam bilety.  Sam koncert był cudowny i fenomenalny, zachwyciłam się nie tylko muzyką, tekstami i ale przede wszystkim głosem Mietka. Atmosfera tego koncertu była niesamowita, po prostu  nieziemska -  to było coś czego nie da się opisać słowami. Po koncercie szybko stałam się właścicielką płyty Mietka wydanej na 20 lecie Pomatonu, czyli 3 płyt w 1: „Spoza nas”, „Czarno na białym” i „Raduj się świecie-kolędy”  a potem płyty „Zwykły cud”. Całe wakacje spędziłam słuchając Jego muzyki: przy  komputerze, w samochodzie, na telefonie. Często zaczynam dzień od włączenia którejś z tych płyt i kończę na tym samym. Większość piosenek szybko zapadła nie tylko w mojej pamięci, ale i w moim sercu. Moje najbardziej  ukochane to: „Czekaj na wiatr” „Twoja miłość”, „Nie płoszcie miłości” „Spoza nas”  - one poruszają nie tylko moje wspomnienia, emocje, ale też wchodzą głęboko w moje wnętrze i dotykają duszy. Piosenki Mietka są piękne, mądre i  optymistyczne, a Jego barwa głosu połączona z osobistą wrażliwością, dopełnia całości.
 Ponieważ mój zachwyt tymi utworami stale rośnie, więc na bieżąco śledzę stornę www.mietekszczesniak.pl , z tamtąd dowiedziałam się o koncercie w Stodole, w Kongresowej ( z okazji 20 lecia śmierci Andrzeja Zauchy) i w Żyrardowie i na wszystkich oczywiście byłam. Najbardziej zachwycił mnie ten w warszawskiej Stodole, ponieważ była tam również Lora Szafran i Wendy Waldman. Głosy Mietka i Wendy brzmiały tak niesamowicie harmonijnie, że z ogromną niecierpliwością czekam na 11.11.2011 i chwilę, kiedy będą mogła wziąć nową płytę do ręki i posłuchać jej. Mam nadzieję, że jej promocja będzie się wiązała z kolejnymi koncertami, które są dla mnie balsamem na duszy (zbolałej po śmierci  bliskiej osoby).
 Do niedawna myślałam, że taka fascynacja muzyką jednego wykonawcy, jest charakterystyczna dla młodzieży (ostatni raz przeżyłam coś takiego w 8 klasie:-) i że, mam to już za sobą. Nie spodziewałam się, że osobie, której przyjaciele wieszają na płocie 6 metrowy urodzinowy  baner z napisem „Tu mieszka wystrzałowa 40-dziestka” – może jeszcze przytrafić się coś takiego. Ale ponieważ jest w tym dużo dobrych i ciepłych emocji, którymi dzielę się z przyjaciółmi i zarażam kolejne osoby, więc wchodzę w to z wielką radością. Zresztą posłuchajcie sami, może i Was zachwyci ta muzyka :-)

W każdym razie ja uwielbiam piosenki Mietka Szcześniaka i jestem jego fanką!

2 komentarze:

  1. Fascynacje - odważne i prowokujące. Nie znam się na muzyce - coś szeleści ten Mietek. Może trzeba pojechać na koncert?
    A swoją drogą, co to bylo w 8 klasie?
    mc2 z Zapatrzenia

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, koniecznie trzeba pojechać na koncert, w końcu ktoś mnie musi pilnować :-)
    Bilety już są w moim domu!
    W 8 klasie był na topie wokalista, który się nazywał Gazebo i śpiewał przepiękną piosenkę
    "I like Chopin"
    http://www.youtube.com/watch?v=KK6lWXJ9DQc
    Piosenkę znałam na pamięć i miałam jego plakat w pokoju, a było to 25 lat temu :-)

    OdpowiedzUsuń