środa, 21 grudnia 2011

Świąteczne marzenie :-)


Właśnie robię świąteczne stroiki i słucham płyty Mietka z kolędami.   Atmosfera rzeczywiście zaczyna robić się świąteczna. Na stronie inetrnetowej Mietka pojawiają się kolejne informacje o koncertach i tylko szkoda, że jakoś tak daleko: Katowice, Chorzów, Poznań, Białystok. Są jeszcze Kielce, ale jakby nie patrzeć to 2.5 – 3h drogi samochodem, więc jak na mnie to już wyzwanie. A ponieważ szczęściu warto pomagać, to napisałam emaila do Matecznika w Otrębusach, gdzie jest duża sala widowiskowa i często bywam na różnych koncertach. Podzieliłam się swoimi wrażeniami z koncertu w Palladium i zapytałam, czy byłaby możliwość zorganizowania takiej fety muzycznej w naszej gminie. Żeby ktoś zainteresował się tematem, wysłałam list do wszystkich, których adresy znalazłam w Internecie: od sekretarki po impresario, z dyrektorem włącznie (wiem, czasem bywam upierdliwa, ale czego się nie robi by osiągnąć cel :-))) Dziś dostałam informacje zwrotną, że poszło już zapytanie, do manager Mietka i mam nadzieję, że się dogadają. Strasznie bym chciała, żeby ten koncert doszedł do skutku, to moje życzenie świąteczne :-))))) A dziś mam dla was w prezencie piosenkę, która mnie urzekła i którą pokochałam po pierwszym przesłuchaniu, bo jest po prostu cudowna :-)

Siódma Trąba & Mietek Szcześniak - Kochać

piątek, 16 grudnia 2011

Spotkanie w Empiku

Na spotkaniu z Mietkiem z Empiku zameldowałyśmy się z Magdą i oczywiście obowiązkowo w koszulkach fanek:-) Najpierw był krótki wywiad a potem podpisywanie płyt. My podeszłyśmy na końcu, bo przecież  najlepsze zostaje na koniec  :-)))))
Oczywiście szczegółów rozmowy nie zdradzę, ale za to mogę pokazać wam zdjęcia wykonane przez fotografa współpracującego z MSz -  Andrzeja Wysockiego. Płytę można kupić, autograf można zdobyć, ale radość osoby obdarowanej –  bezcenna :-)))


Poniżej prezentacja (autorstwa Andrzeja Wysockiego)  wykonana ze zdjęć zrobionych na spotkani w Empiku. Oczywiście też tam jestem :-)
http://www.youtube.com/watch?v=wIhTQs5yHZ8&feature=player_embedded

środa, 14 grudnia 2011

Prezent z podtekstem :-D

Lubię dawać prezenty, a szczególnie wtedy, gdy wiem, że ktoś się niczego nie spodziewa i będą one miłą niespodzianką. Tak też było tym razem, na spotkaniu Mietka Szcześniaka z Fanami w warszawskim Empiku. Pomysł na prezent był inspirowany jednym ze zdjęć, które zrobiłam podczas podpisywania płyty po koncercie w radiowej Trójce.
Prawda, że fajne? Mnie się bardzo podobało i skojarzyło mi się z aniołkami znanymi z obrazu Rafaela Santi Madonna Sykstyńska. W efekcie końcowym powstało pudełko na herbatę z tym właśnie zdjęciem i dość jednoznacznym dialogiem.
No i w ten oto sposób wprosiłyśmy się na herbatę:-). Na szczęście przy prezencie z bombkami nie wprosiłyśmy się na wigilię :-)))))))

wtorek, 13 grudnia 2011

Życie, choc piekne, tak kruche jest...



Są takie dni, kiedy nawet mój wrodzony optymizm ma urlop.
Są takie wydarzenia, które powalają.
Są takie chwile, kiedy docenia  się wartość życia.
Są takie sytuacje, kiedy pozostaje tylko milczenie
………………………………………………….
jutro idę na pogrzeb

środa, 30 listopada 2011

Teledysk do piosenki - „SIGNS"


Nowy teledysk do nowej piosenki mojego ulubionego wykonawcy :-D

Koncert Mietka w Palladium

Po niedzielnym koncercie w radiowej Trójce byłam tak zauroczona piosenkami Mietka i Wendy, że myślałam, że następny koncertu nie może być lepszy. Myliłam się! Koncert w Palladium po prostu mnie powalił. Było w nim tyle energii i subtelności zarazem, że nie sposób tego opisać. Na koncercie w trójce płyta Signs zabrzmiała ze zdwojoną siłą, za to w Palladium, była to MOC, która wypełniała serce, duszę i ciało! Głosami Mietka i Wendy można się po prostu delektować! Chylę czoła, zachwycam się i zabieram część tej pozytywnej energii dla siebie.
W dodatku świetne towarzystwo, z którym byłam na koncercie, fajne gadżety a na koniec spotkanie z fanami, podczas którego Mietek otrzymał złotą płytę. Wszystko to  pozostanie na długo w mojej pamięci, a może na zawsze? W każdym razie na pewno do następnego koncertu :-D

niedziela, 27 listopada 2011

Niemożliwe staje się możliwe...

Czasem niemożliwe staje się możliwe i wtedy świat staje się piękniejszy. Tak też mi się przydarzyło. Niemożliwe wydawało mi się dostanie biletów na koncert Mietka do radiowej Trójki, jeśli nie ma się żadnych znajomości. A jednak udało się: do końca życia będę pamiętać, że 21 listopad to Dzień Życzliwości, to właśnie wtedy dostałam bilety od osoby, do której wysłałam recenzję płyty i która uznała, że mam dar przekonywania J))))
Koncert był niesamowity: energetyczny, genialny, fenomenalny, nieziemski, cudowny – po prostu odlot!!! Fantastyczny odlot!!!! J))))))
Znałam już te piosenki, trochę się z nimi osłuchałam (od przeszło 2 tygodni tylko płyta Sings chodzi w moi komputerze), ale na koncercie zabrzmiały ono jakoś tak inaczej, ze zdwojoną  siłą i energią. Po prostu były bardzo BARDZO energetyczne, cudownie poruszające, a jednocześnie delikatne i eteryczne. Momentami miałam wrażenie, że głosy Mietka i Wendy rozsadzą  studio Trójki, a za chwilę były łagodnym powiewem i samą subtelnością. Niesamowite, jak w jednym człowieku mieści się tak fenomenalna siła głosu i tyle delikatności zarazem!!!
W dodatku po koncercie miałam ogromną przyjemność rozmawiać z Mietkiem i po raz kolejny potwierdziło się to, co dotąd słyszałam od innych – że Mietek to niezwykle sympatyczny i skromny człowiek. Moją radość dopełni fakt, że poznałam kilka sympatycznych osób, mam zdjęcie i koszulkę z Mietkiem, dostałam plakat i mam wszystkie swoje płyty z jego autografem. Na tym zdjęciu, Mietek je właśnie dla mnie podpisuje. Czasem rzeczywiście niemożliwe staje sie możliwe!

niedziela, 20 listopada 2011

Recenzja płyty "Signs" Mietka Szcześniaka

Poniżej moja recenzja płyty „Signs” napisana na konkurs ogłoszony na profilu Mietka, do wygrania bilety na koncert w Palladium. Co prawda ja już swoje mam, ale w razie czego wiem, komu je podaruję :-)
          "Odkąd kupiłam płytę Mietka Szczeniaka „Signs” po prostu się z nią nie rozstaję, słucham jej wciąż i nie mogę się od niej oderwać. Na płycie znajduje się  14 wyjątkowych kompozycji – to połączenie niesamowitego głosu Mietka i jego charyzmy z cudownymi dźwiękami, wrażliwością i fenomenalną muzyką. Perełkami na płycie są świetne duety: z Basią Trzetrzelewską i Wendy Waldman. Artystki  te mają cudowne głosy, które niesamowicie harmonijnie brzmią w połączeniu z fantastycznym wokalem Mietka. Cała płyta jest bardzo klimatyczna, cudownie brzmiąca, po prostu NIEZIEMSKA!
W tej muzyce znalazłam klucz do swojego serca, ona je otworzyła, zagościła w nim i wypełniła  po brzegi. Kiedy jej słucham czuję wewnętrzny spokój i chcę w nim trwać. Dla mnie, ta muzyka jest jak spotkanie nieba z ziemią.
Życzę wszystkim słuchającym tej płyty, aby odczuwali tak wielką przyjemność, jaką ja z niej czerpię. Moim pragnieniem jest, abyśmy często mogli słuchać jej w rozgłośniach radiowych! ".

Nowe znajomości :-)

Moja fascynacja nową płytą Miekta trwa nadal! Poniżej macie teledysk do jedynej polskiej piosenki na tej płycie- zresztą genialnej! Na facebooku poznałam dziewczynę – fankę Mietka- przesympatyczną Magdę. Szybko okazało się, że mamy ze sobą bardzo dużo wspólnego i nawet wspólnych znajomych! W każdym razie zgadałyśmy się, że obie  wybieramy się na koncert Mietka do Palladium, potem  zrobiłyśmy „burzę pomysłów” i to co wymyśliłyśmy to „zupełny odlot”. Na razie nie mogę zdradzić co – bo to ma być niespodzianka- w każdym razie coś rysuję, coś wycinam i robię zdjęcia. W dodatku spotkałyśmy się z Magdą w realu, pogadałyśmy, nakręciłyśmy się jeszcze bardziej  i już wiem, że  znalazłam bratnią duszę. Po pierwszym spotkaniu, miałam wrażenie, że znamy się od dawna i nadajemy dokładnie na tych samych falach! Strasznie się cieszę, że spotkałam Magdę na swojej drodze, bo jest wspaniałą osobą!

Mieczysław Szcześniak - "Rzeczy zmieniają się"

niedziela, 13 listopada 2011

Królewska płyta!

Od tygodnia słucham tylko i wyłącznie najnowszej płyty Mietka Szcześniaka Signs. Właściwie brakuje mi słów, żeby ją opisać. Bo jak opisać poruszenia i porywy serca, jak opisać to, co się dzieje w mojej duszy, kiedy jej słucham? To jak spotkanie nieba z ziemią… Dużo prościej napisać, że cała płyta jest wspaniała i klimatyczna. Już w czasie pierwszego słuchania, z miejsca zakochałam się w utworze „no angel” (6), przy „every body and soul” (7) ma ochotę wstać i tańczyć, a przy „save the best for lest” (10) – odpływam zupełnie. Ta płyta według mnie zasługuje na miana królewskiej, co ilustruje poniższe zdjęcie:-)
Nie mogę się już doczekać koncertu w Palladium. Zaraziłam już „Mietkowym graniem” trzy swoje koleżanki, więc idziemy we cztery, będzie super!

poniedziałek, 7 listopada 2011

Niespodzianka - jest już płyta" Signs"

Byłam dziś w Warszawie z dzieckiem u lekarza, a potem poszliśmy do Empiku, ponieważ chciałam kupić przyjaciółce w prezencie urodzinowym to, co mnie fascynuje od dawna czyli płytę Mietka Szcześniaka wydaną przez Pomaton (3 w 1). Jakież było moje zdziwienie, gdy zamiast szukanej płyty, znalazłam najnowszą Jego płytę „Signs” ! Zdziwienie tym większe, że płyta ma swoją premierę w piątek 11.11.2011 czyli za 4 dni. Oczywiście kupiłam obie, a dokładniej  cztery :-). Mimo, że korciło mnie strasznie, nie włączyłam jej od razu po powrocie do domu. Poczekałam do momentu, kiedy dziecię poszło spać, to co pilne zostało zrobione i mogłam zostać sam na sam z MUZYKĄ -  w ciszy, cieple, spokoju.
Właśnie teraz jej SŁUCHAM – otwieram uszy i serce i po prostu TRWAM.
 I tak chcę już pozostać …
Początkowo miałam trochę obaw (bo niestety nie jestem anglojęzyczna) i obawiałam się, że bez tego,  za co bardzo cenię Mietka – czyli tekstów piosenek, ta płyta nie będzie dla mnie zrozumiała. Ale tak nie jest, ona jest po prostu cudowna przez to jaka jest: przez muzykę, wyjątkowy głos Mietka, i przez swój  klimat, nastrojowość, niepowtarzalną aurę. Ona jest po prostu Mietkowa!!! Fantastyczna, cudowna, po prostu NIEZIEMSKA.
A język - no cóż, będzie motywacja, żeby po 20 latach przypomnieć sobie angielski. Na szczęście wewnątrz płyty, w kieszonce – niespodziance, znajdują się wszystkie teksty w dwóch wersjach językowych. Polecam! Polecam! Poleeeecam :-)

Zastanawiałam się, czy dołączyć zdjęcie, bo to wymagało wyjęcia krążka z komputera - na co wcale nie miałam ochoty :-) Ale się przemogłam i  tak płyta prezentuje się na moim biurku. Prawda, że brakuje na niej, jeszcze tylko autografu :-)

wtorek, 1 listopada 2011

Mietek Szcześniak - Someday (polish version)



1 listopad Święto Wszystkich Świętych –  dla mnie dzień szczególny. Jeszcze rok temu staliśmy razem przy grobie dziadków, dziś poszłam już nie tylko na grób dziadków, ale i taty. Tak niedawno to było, takie bliskie, zwyczajne, normalne. Dziś zostały tylko wspomnienia, trochę oddalone, trochę zamglone, ale zawsze ciepłe. Miałam wspaniałego tatę i taki już na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Z jednej strony przykro patrzeć na grób bliskiej osoby, ale z drugiej _ nie poddaję się smutkowi: wierzę w życie wieczne, wierzę w świętych obcowanie i w ich opiekę nad nami. I czytam ZNAKI, chociaż niektórym się wydaje, że to sprawne ręce pilota posadziły samolot z 230 osobami na pokładzie, bezpiecznie na ziemi :-)

czwartek, 27 października 2011

Zdziwienie

Lubię się dziwić :-)
Dziś zdziwiłam się BARDZO… ale od początku.
Jako fanka Mietka Szcześniaka i właścicielka kilku Jego płyt, doszłam do wniosku, że chciałabym znać nie tylko te nowe utwory, ale również te starsze. Posłuchać jak rozwijała się Jego kariera muzyczna, co go fascynowało w muzyce wcześniej i porównać z tym, co jest teraz. Poszukałam w sieci i znalazłam płytę z 1990 r. „Niby nowy” , w opisie nowa i do kupienia od zaraz. Oczywiście nie trzeba było mnie namawiać, od razu zamówiłam.
 Dziś po powrocie z pracy znalazłam czekającą na mnie paczkę. I tu zdziwko. Paczka była dosyć duża, opakowana bardzo solidnie, wypełniona styropianem, a w środku płyta – ta sama którą zamówiłam, tylko jakaś taka większa  - bo….. winylowa J Po prostu uśmiałam się, bo tak się zakręciłam na tą płytę, że nie zwróciłam uwagi, że nie jest to płyta CD. A może przez myśl mi nie przeszło, że może być inaczej. W każdym razie i tak było warto, bo na wewnętrznym opakowaniu są teksty wszystkich piosenek, a że płyta jest duża, to ma dużo miejsca na autograf :-)

Mietek Szcześniak -Signs

Znaki

Trzeba umieć czytać ZNAKI, trzeba się im uważnie przypatrywać i wyciągać z nich wnioski. Ja mam z tym jeszcze kłopot – doświadczyłam tego na sobie. Zaczęło się od tego, że miałam w niedzielę, jechać z koleżanką na koncert Mietka do Żyrardowa. Jednak w sobotę dowiedziałam się, że z ważnych przyczyn, niestety koleżanka ze mną nie pojedzie. Wieczorem wysłałam 15 emaili i smsów do moich znajomych, z informacją, że mam wolne miejsce w samochodzie i chętnie kogoś zabiorę. Rozdzwoniły się telefony, było dużo dobrych chęci i przeróżne tłumaczenia. Rozumiem, że każdy ma swoje plany i do nikogo nie mam pretensji, ale nie mogłam przeboleć, że nikt się nie zgłosił i jeszcze w niedzielę obdzwoniłam niektóre swoje koleżanki. I znów nikt!
W końcu po wielu namowach wyciągnęłam jedną z koleżanek. Koncert fenomenalny, ale rozpoczął się z opóźnieniem i trwał dosyć długo (dla koleżanki, bo dla mnie mógłby i drugie tyle :-)) W każdym razie kiedy zakończył się koło 22  poszła informacja, że po koncercie Mietek będzie podpisywał płyty – ja się bardzo ucieszyłam, a  moja koleżanka miała potrzebę szybkiego powrotu do domu, bo przecież dzieci trzeba położyć spać.   Krakowskim targiem_ najpierw trochę poczekałyśmy (ja pobiegłam po płytę do samochodu -co prawda bez opakowania, ale oczywiście była w odtwarzaczu), ale po 20 minutach dałam za wygraną i wróciłyśmy do domu. Nie mam do nikogo pretensji, po prostu tak wyszło, ale myślę sobie, źe gdybym umiała czytać ZNAKI, to bez najmniejszych skrupułów pojechałabym sama i miała podpisaną płytę. A tak mam koleżankę zarażoną Mietkowym graniem – jednak  nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :-))))

niedziela, 23 października 2011

Mietek Szczesniak - Spoza Nas ( Wiersz Z Banalem W Srodku )

Fascynacje muzyczne_ Mietek Szcześniak

Właściwie od zawsze lubiłam Mietka głos i należał do moich ulubionych wykonawców, dlatego kiedy w czerwcu 2011 zobaczyłam w teatrze Bajka w Warszawie plakat z informacją o Jego koncercie, jeszcze tego samego dnia kupiłam bilety.  Sam koncert był cudowny i fenomenalny, zachwyciłam się nie tylko muzyką, tekstami i ale przede wszystkim głosem Mietka. Atmosfera tego koncertu była niesamowita, po prostu  nieziemska -  to było coś czego nie da się opisać słowami. Po koncercie szybko stałam się właścicielką płyty Mietka wydanej na 20 lecie Pomatonu, czyli 3 płyt w 1: „Spoza nas”, „Czarno na białym” i „Raduj się świecie-kolędy”  a potem płyty „Zwykły cud”. Całe wakacje spędziłam słuchając Jego muzyki: przy  komputerze, w samochodzie, na telefonie. Często zaczynam dzień od włączenia którejś z tych płyt i kończę na tym samym. Większość piosenek szybko zapadła nie tylko w mojej pamięci, ale i w moim sercu. Moje najbardziej  ukochane to: „Czekaj na wiatr” „Twoja miłość”, „Nie płoszcie miłości” „Spoza nas”  - one poruszają nie tylko moje wspomnienia, emocje, ale też wchodzą głęboko w moje wnętrze i dotykają duszy. Piosenki Mietka są piękne, mądre i  optymistyczne, a Jego barwa głosu połączona z osobistą wrażliwością, dopełnia całości.
 Ponieważ mój zachwyt tymi utworami stale rośnie, więc na bieżąco śledzę stornę www.mietekszczesniak.pl , z tamtąd dowiedziałam się o koncercie w Stodole, w Kongresowej ( z okazji 20 lecia śmierci Andrzeja Zauchy) i w Żyrardowie i na wszystkich oczywiście byłam. Najbardziej zachwycił mnie ten w warszawskiej Stodole, ponieważ była tam również Lora Szafran i Wendy Waldman. Głosy Mietka i Wendy brzmiały tak niesamowicie harmonijnie, że z ogromną niecierpliwością czekam na 11.11.2011 i chwilę, kiedy będą mogła wziąć nową płytę do ręki i posłuchać jej. Mam nadzieję, że jej promocja będzie się wiązała z kolejnymi koncertami, które są dla mnie balsamem na duszy (zbolałej po śmierci  bliskiej osoby).
 Do niedawna myślałam, że taka fascynacja muzyką jednego wykonawcy, jest charakterystyczna dla młodzieży (ostatni raz przeżyłam coś takiego w 8 klasie:-) i że, mam to już za sobą. Nie spodziewałam się, że osobie, której przyjaciele wieszają na płocie 6 metrowy urodzinowy  baner z napisem „Tu mieszka wystrzałowa 40-dziestka” – może jeszcze przytrafić się coś takiego. Ale ponieważ jest w tym dużo dobrych i ciepłych emocji, którymi dzielę się z przyjaciółmi i zarażam kolejne osoby, więc wchodzę w to z wielką radością. Zresztą posłuchajcie sami, może i Was zachwyci ta muzyka :-)

W każdym razie ja uwielbiam piosenki Mietka Szcześniaka i jestem jego fanką!

Mietek Szcześniak- Twoja miłość

sobota, 22 października 2011

Moja zadziwienia


Życie jest fascynujące. Ma różne kolory  i blaski, ale wciąż nie przestaje mnie zadziwiać. I właśnie, dlatego chciałam podzielić się z Wami moimi zadziwieniami i fascynacjami. Najpierw chciałam podzielić się nimi z sobą samą, nazwać je i opisać, a bo wtedy będzie mi łatwiej dzielić się nimi z innymi.  Myślę, że człowiek szczęśliwy to ten, który ma czas na to, co nie daje pieniędzy, kto potrafi jeszcze usłyszeć śpiew ptaków, dostrzegać kwiaty, drzewa i gwiazdy na niebie, kto jak dziecko, potrafi się wszystkiemu dziwić.


Takiego szczęścia, życzę sobie i Tobie.